Kategorie:

Czy Polska jest „zieloną wyspą”?

Zapewne Państwo zauważyliście, że zaczyna powoli wracać straszenie wzrostem zachorowań i powrotem epidemii. Ten wzrost jest obecnie na zachodzie Europy, natomiast nic takiego nie ma miejsca w Polsce. Oczywiste jest, że w dobie otwartych granic nie ma możliwości, żeby zakażenia zatrzymywały się na naszej zachodniej granicy, a Polska byłaby zieloną wyspą. Dlaczego wobec tego u nas wszystko funkcjonuje normalne, bez żadnej paniki, izolacji i destrukcji ochrony zdrowia?

Odpowiedź jest prosta i oczywista. Bo rząd przestał płacić za całkowicie niewiarygodne testy. Wszystkie przypadki zachorowań są traktowane, jak we wcześniejszych latach. Osoby chore są badane przez lekarzy, diagnozowane oraz udzielana im jest pomoc medyczna w odpowiednim czasie. Nie ma odmowy badania, wysyłania chorych pacjentów do domu z poleceniem, aby czekali, aż im się pogorszy. Dzieje się dokładnie tak, jak powinno się dziać od początku. Zapewne Państwo pamiętacie, że zarówno ja, jak i wielu lekarzy apelowało, aby natychmiast odstąpić od testowania oraz izolacji i przywrócić normalne funkcjonowanie opieki medycznej. Teraz to się stało.

Wirus z nami był, jest i będzie. Tylko dzisiaj traktujemy go jako przyczynę normalnych zachorowań grypopodobnych, z którymi umiemy postępować. Kluczem jest szybka diagnoza i niedopuszczenie do rozwinięcia się choroby. Teraz to się właśnie dzieje. Dlatego nie ma mowy o samotnie umierających chorych w szpitalach, braku respiratorów i innych podobnych sytuacjach, które od początku nie miałyby miejsca, gdyby państwo nie wzięło się za „walkę” z wirusem, ale pozwoliło medycynie działać tak, jak to było wcześniej. Uratowalibyśmy 200 tysięcy istnień ludzkich – gdyż tyle było nadmiarowych zgonów. Trzeba to jasno zaznaczyć, iż odpowiedzialni za tą tragedię są ci, którzy doprowadzili do paraliżu ochrony zdrowia. Bez żadnych podstaw naukowych, ignorując medycynę opartą na dowodach.

W XXI wieku, mając naukę na tak wysokim poziomie, jak obecnie – nie mamy prawa ignorować dostępnych dowodów argumentując, że „przecież cały świat tak postępuje”. To jest poziom dzieci w piaskownicy, a nie osób, które są odpowiedzialne za życie 40-milionowego narodu. I odpowiedzialnych należy bezwzględnie rozliczyć, żeby uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

Niektóre kraje już zaczęły rozliczenia. Minister Zdrowia Kirgistanu został aresztowany, a jednym z zarzutów jest zamówienie 2 milionów dawek szczepionki ponad zapotrzebowanie kraju. Wszyscy wiemy, jak ogromna ilość dawek została zakontraktowana przez Polskę.

Siewcy paniki krzyczeli, że otwarcie granicy z Ukrainą dla niezaszczepionych uchodźców spowoduje gwałtowny wzrost zachorowań. Uspokajałem, że nic takiego się nie stanie – i oczywiście żadne zagrożenie nie miało miejsca. Teraz usiłują po raz kolejny zdezorganizować opiekę zdrowotną poprzez przymus 21-dniowej hospitalizacji dla osób podejrzanych o zakażenie tzw. małpią ospą. Objawy są praktycznie takie same, jak przy bardzo często występującej ospie wietrznej. Na szczęście tym razem zdecydowana większość lekarzy nie uległa presji i nie zgłasza do Sanepidu każdej wysypki jako podejrzenia małpiej ospy. Tylko dzięki temu szpitale mogą funkcjonować normalnie i nie mamy do czynienia z totalnym paraliżem. To wszystko dzieje się jednak nie dzięki działaniom Ministerstwa Zdrowia, ale pomimo ich działań.

Razem z nadejściem jesieni powróci fala zachorowań na choroby grypopodobne. To jest zupełnie normalne i szpitale są na to doskonale przygotowane. Jeżeli nie wrócimy do bezsensownego testowania, przejdziemy zimę całkowicie suchą nogą. Będziemy diagnozowali, leczyli – jak przez wszystkie lata wcześniej. Musimy jednak mieć taką możliwość. Wiele zależy od presji społeczeństwa na rządzących – a więc od Państwa. Nie można dopuścić do następnych, bezsensownych rozporządzeń, które mogą kosztować życie kolejnych tysięcy Polaków. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy dowody naukowe ponad wszelką wątpliwość pokazują, że zarówno powszechnie przyjęte, niefarmakologiczne metody walki z wirusem, są całkowicie nieskuteczne, jak i dostępne na rynku szczepionki w żaden sposób nie hamują transmisji wirusa. Od Państwa postawy naprawdę dużo zależy.

8 komentarzy do “Czy Polska jest „zieloną wyspą”?

  1. Dziękuję Panie Doktorze za słowa rozsądku i prawdy. Oby wszyscy to zrozumieli a odpowiedzialni za lockdowny politycy i tzw „eksperci rządowi” odpowiedzieli karnie.

    1. Przecież to było oczywiste od samego początku! Trzeba sobie jasno powiedzieć, że polski rząd ma krew na rękach i 200 tysięcy istnień ludzkich na sumieniu! Nie trzeba być lekarzem by skojarzyć, że konsekwencją braku leczenia i ograniczenia dostępu do opieki zdrowotnej, będzie masowa fala zgonów i setki tysięcy ludzi z głęboko rozwiniętymi infekcjami, które prowadziły do ciężkich powikłań…. Zbrodnia na ludzkości i tyle w temacie!

  2. mój zachorował i wyzdrowiał
    (nie jest zaszczepiony)

    mój mąż zachorował i wyzdrowiał
    (jest zaszczepiony 3 x)

    ja nie zachorowałam; ale „w nagrodę” spędziłam 4 tygodnie w więzieniu o nazwie kwarantanna, bo moi chłopcy chorowali…, dla mnie paranoja

    1. Brawo dla Pana Doktora. Tak wiele teraz zależy od Was – lekarzy. Ludzie, ja wiem, ze system edukacji nie wspiera myślenia, że zostaliśmy nauczeni nie myśleć i powtarzać tylko to, co „wymyślili” inni. Myślmy, proszę, samodzielnie. Tylko tyle… i aż tyle…

  3. …dowody naukowe ponad wszelką wątpliwość pokazują, że dostępne na rynku szczepionki w żaden sposób nie hamują transmisji wirusa… ???? Proszę się zapoznać z wiarygodnymi badaniami naukowymi Panie Doktorze, albo podać takowe badanie, a nie snuć teorie spiskowe…

  4. A może teraz jest tak dobrze ponieważ tamta ostra walka z pandemią przyniosła dobre efekty długofalowe?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.