Kategorie:

Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że nie jest w posiadaniu danych uzasadniających obostrzenia

Pewnie wszyscy Państwo doskonale pamiętacie, jak w czasie największych ograniczeń rząd wydał zakaz organizowania przyjęć weselnych czy dyskotek. Praktycznie zamknięte zostały kościoły (limit 5 osób), poważnie ograniczono funkcjonowanie handlu. Oficjalna motywacja – jak zawsze: uniknięcie większej liczby zakażeń. Działania te nie miały oczywiście żadnego sensu. Pisałem o tym już w sierpniu 2020 roku. W lipcu bieżącego roku konkretne dowody pokazały, że miałem rację.

Dzisiaj dowiadujemy się, że wprowadzając obostrzenia rząd nie miał żadnych informacji. Już za sprawą wycieku korespondencji mailowej z grudnia 2020 roku mogliśmy przypuszczać, że obostrzenia są wprowadzane bez żadnych podstaw naukowych, ale raczej wg „widzimisię” naszej władzy. Dzisiaj mamy pewność.

Zakazując organizowania wesel, dyskotek, nabożeństw itp. spodziewalibyśmy się, że rząd ma dane o szczególnie dużej liczbie zakażeń w miejscach dotkniętych lockdownem. Do Ministerstwa Zdrowia zostało zatem wysłane pytania w formie wniosku o udostępnienie informacji publicznej.

  1. Ile osób w okresie od 01.01.2020 do dnia 30.06.2021 uległo zakażeniu wirusem SARS-COV-2 podczas uroczystości weselnych
  2. Ile osób w okresie od 01.01.2020 do dnia 30.06.2021 uległo zakażeniu wirusem SARS-COV-2
    podczas organizowanych dyskotek?
  3. Ile osób w okresie od 01.01.2020 do dnia 30.06.2021 uległo zakażeniu wirusem SARS-COV-2
    podczas robienia zakupów w sklepach wielkopowierzchniowych?
  4. Ile osób w okresie od 01.01.2020 do dnia 30.06.2021 uległo zakażeniu wirusem SARS-COV-2
    podczas nabożeństw w świątyniach katolickich w całym kraju?
  5. Jakie podstawy naukowe ma zwalnianie osób w pełni zaszczepionych z kwarantanny po kontakcie
    z osobą zakażoną wirusem SARS-COV-2 w sytuacji, gdy Prezes Urzędu Rejestracji Produktów
    Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych w aktualnych komunikatach:
    ▸ z dnia 21 grudnia 2020 roku dotyczącej szczepionki Pfizer informuje, że „wpływ szczepień Comirnaty na rozprzestrzenianie się wirusa w społeczeństwie nie jest jeszcze poznany; na tym etapie badań nie wiadomo jeszcze, ile zaszczepionych osób może nadal być w stanie
    przenosić i rozprzestrzeniać wirusa
    „;
    ▸ z dnia 29 stycznia 2021 roku w informacji dotyczącej szczepionki AstraZeneca pisze, że „wpływ szczepienia szczepionką COVID-19 AstraZeneca na rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2 w społeczności nie jest jeszcze znany„?
  6. Na jakiej podstawie ustalono, że osoby w pełni zaszczepione nie wliczają się do limitów osób
    mogących uczestniczyć w koncertach i wydarzeniach sportowych – w świetle informacji podanych w
    pkt. 5?
  7. Na podstawie jakich badań naukowych został wprowadzony obowiązek zasłaniania ust i nosa w
    miejscach publicznych, obowiązujący do 15 maja 2021 roku? O ile zasłanianie ust i nosa w przestrzeni
    otwartej zmniejsza ryzyko zakażenia koronawirusem – w świetle tych badań?

Co się okazuje? Rząd nie ma żadnych danych odnośnie występowania ognisk zakażeń w konkretnych miejscach. Innymi słowy – nie mają pojęcia, czy do zakażeń rzeczywiście dochodziło na weselach czy też na Mszach świętych. Nie wiedzą, jaki to procent wszystkich przypadków. Zamknięcie wielu gałęzi gospodarki okazuje się być działaniem „na oko”, bez konkretnych podstaw.

Dalej się robi jeszcze ciekawiej – i, niestety, bardziej smutno. W odpowiedzi na pytanie o podstawy naukowe do zwalaniania osób zaszczepionych z kwarantanny po kontakcie z osobą zakażoną, Ministerstwo Zdrowia lakonicznie odpowiada, że „istnieją dowody naukowe potwierdzające wpływ szczepienia na rozprzestrzenianie się wirusa SARS-COV-2”. Ani słowa o tym, jakie to są dowody. Jako podstawa naukowa zostało podane odesłanie do… artykułów z Medycyny Praktycznej. Sprecyzuję: do artykułów nie traktujących o żadnych badaniach, lecz zawierających hipotezy i przypuszczenia. Co ciekawe, zupełnie nie potwierdzających stanowiska rządu. Czytami między innymi: „Z uwagi na niepewność co do skuteczności dostępnych szczepionek w zapobieganiu transmisji wirusa, śledzenie kontaktów przez służby epidemiologiczne powinno odbywać się na dotychczasowych zasadach”. Drugi artykuł, polecony przez Ministerstwo, zamiast żądanych twardych danych naukowych, zawiera… opis listu wysłanego do redakcji „The New England Journal of Medicine”. Doczekaliśmy czasów, gdy argumentem w poważnej dyskusji jest fakt otrzymania listu przez redakcję jednego z periodyków naukowych.

W razie dalszych wątpliwości Ministerstwo Zdrowia odsyła do oficjalnej strony szczepienia.pzh.gov.pl. Możemy się tam dowiedzieć, że ze wstępnych badań wynika, że szczepionki mają potencjał ochrony przed zakażeniem SARS-CoV-2 i zapobiegania transmisji, ale nie wiemy jeszcze w jakim zakresie. Podobnie nie wiemy jeszcze jak długo utrzymuje się ochrona poszczepienna. Czyli po raz kolejny decyzje są podejmowane bez żadnych podstaw.

Następne pytanie dotyczyło faktu niewliczania osób zaszczepionych do limitów osób mogących uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych. Tutaj Ministerstwo, zamiast udzielić konkretnej odpowiedzi, kieruje do anglojęzycznego artykułu na serwerze Światowej Organizacji Zdrowia. W artykule nie ma ani słowa nt. transmisji wirusa przez osoby zaszczepione – całość traktuje o skutkach ubocznych szczepionek. Wniosek: rządzący nie tylko nie mają pojęcia, dlaczego takie przepisy zostały wprowadzone, ale dodatkowo nie rozumieją prostych tekstów, którymi się posiłkują.

Ostatnie pytanie dotyczyło obowiązującego jeszcze niedawno przepisu nakazującego zasłanianie ust i nosa w przestrzeni publicznej. Chodziło o podanie naukowych podstaw oraz badań, którymi kierowali się włodarze, podejmując tak radykalne działania. Już pierwsze zdanie świadczy o ignorancji, gdyż bzdurą jest stwierdzenie, że istnieje niewielka ilość badań naukowych dotyczących noszenia masek ochronnych. Tych badań jest bowiem ponad setka, pisałem o tym w kwietniu. Problem jest jedynie taki, że udowadniają one coś wręcz przeciwnego, niż by chciało Ministerstwo Zdrowia.

Prawdziwy kwiatek Ministerstwo zostawiło na koniec. Jako potwierdzenie swoich tez o konieczności stosowania masek ochronnych w otwartej przestrzeni (zgodnie z pytaniem), przesłało ono kolejny link do anglojęzycznej dokumentacji zamieszczonej na stronie Światowej Organizacji Zdrowia. Poniżej kilka cytatów z badań zawartych na podanej przez Ministerstwo Zdrowia stronie:

At present there is only limited and inconsistent scientific evidence to support the effectiveness of masking of healthy people in the community to prevent infection with respiratory viruses, including SARS-CoV-2.
(Obecnie istnieją tylko ograniczone i niespójne dowody naukowe potwierdzające skuteczność nakazu noszenia masek przez zdrowych ludzi w społeczności, aby zapobiec infekcjom wirusami dróg oddechowych, w tym SARS-CoV-2)

A large randomized community-based trial in which 4862 healthy participants were divided into a group wearing medical/surgical masks and a control group found no difference in infection with SARS-CoV-2
(Duże losowe badanie środowiskowe, w którym 4862 zdrowych uczestników zostało podzielonych na grupę noszącą maski medyczne/chirurgiczne i grupę kontrolną – nie wykazała różnic w zakażeniu SARS-CoV-2)

The effect of using face masks depends on the prevalence of the disease in the community (…) In places without significant community transmission, the potential harms and costs may outweigh the benefit
(Efekt stosowania maseczek na twarz zależy od częstości występowania choroby w społeczności(…) W miejscach bez znaczącej transmisji (np. ns otwartym powietrzu – przyp. Z.M.), potencjalne szkody i koszty mogą przewyższać korzyści)

Co więcej, w wielu miejscach w badaniach podanych przez MZ przewija się informacja, że nie ma bezpośrednich dowodów na to, że maski niemedyczne skutecznie chronią użytkownika przed COVID-19. Biorąc pod uwagę, że mamy twarde dowody na potwierdzenie przeciwnej tezy – sytuacja jest jasna.

Jak Państwo widzicie, MZ nie tylko nie ma żadnych danych, na podstawie których została zamknięta gospodarka i zostały wprowadzone obostrzenia, ale nawet nie rozumie tego, co samo dalej przekazuje. I tacy właśnie ludzie decydują o naszym zdrowiu i życiu.

Wczoraj prof. Horban przyznał, że zamykanie szkół i lockdown nie działa. Jak Państwo pewnie pamiętacie, ja i wielu lekarzy głośno mówimy o tym już od ponad roku. Nie przeszkodziło to rządzącym ignorować nasze głosy oraz działać wbrew logice i nauce. Mam nadzieję, że dzisiejsza wypowiedź prof. Horbana to pierwszy znak nadchodzącego opamiętania.

7 komentarzy do “Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że nie jest w posiadaniu danych uzasadniających obostrzenia

  1. Brną w tej manipulacji dalej, a zastraszeni ludzie to w większości przyjmują bez krytyki. Media nie pokazują wszystkiego. Nawet tak znani i cenieni redaktorzy jak pan Pospieszalski, gdy zadają niewygodne i niezgodne z obowiązującym trendem pytania są odsuwani, a ich programy zdejmowane z anteny. Chyba w wolnym i demokratycznym państwie tak nie powinno być.

  2. Dziękuję panie doktorze za taka postawę i walkę o prawdę mimo iż nie stety większą część lekarzy się sprzedała pan mówi głośno prawdę mam nadzieję a nawet głęboką wiarę że prawda wyjdzie na jaw i osoby które do tego dopuściły będą pociągnięty do odpowiedzialności

  3. Ta plandemia nie jest problemem medycznym. Brak jakichkolwiek potwierdzających badań naukowych, do tego testy PCR, które nie są w stanie wykazać obecności wirusa czy zakażeń.
    Mamy do czynienia z planowanym działaniem grupy bardzo majętnych ludzi głównie globalistów.
    Oni sami piszą na ten temat w książkach (Np. Klaus Schwab Covid19 – Great Reset)

    Więcej na ten temat w moim blogu https://www.world-scam.com

  4. Ten rząd to oszołomy minister Niedzielski to jakiś konował Braun ma rację takich powinno się wieszać aby nie szkodzili ludziom tylko kiedy ludzie się przebudzą i w końcu wyjdą na ulicę i rozgonią tą szumowinę dr Sutkowski to jakiś świr ile bierze kasy za beznadziejną reklamę namawający na szczypawki ciekawe czy jest zastrzepiony to następny do odszczału jak i wielu innych. Dobrze że Pan o prostym kręgosłupie doświadczony praktyk niezmieny zgłębiający wiedzę przekazuje ją nam dziękujemy bardzo.

  5. czy ktokolwiek badał zawartość szczepionek, czy sa 'chipy’, adiuwanty czy mrna zawiera inne aminokwasy niż występujące w naturze itd.

  6. Panie doktorze.Jakie jest pańskie zdanie na temat sugestii ,że ponieważ jesteśmy w III ciej ? fazie badań „szczepionki”,to w związku z koniecznością „podwójnie ślepej „próby niektóre „szczepionki” są puste./placebo/
    .Ja/lekarz/ z synem/lekarz/ oraz kolegą/lekarz/skłaniamy się do opinii/bez dowodów/,że szaleństwo mutacji jest konsekwencją wyszczepiania ,braku zgody na naturalny przebieg „pandemii”.

Skomentuj Lama Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *